Awaria turbosprężarki. Co dalej?

Prawdziwym koszmarem każdego kto posiada samochód z silnikiem doładowanym turbosprężarką jest awaria tej ostatniej. O tym z jak wysokimi kosztami wiąże się taka operacja jak naprawa turbiny w motoryzacyjnym świecie krążą przecież prawdziwe legendy.
Jakie są więc alternatywy gdy wspomniany koszmar stanie się rzeczywistością?

Zdecydowanie swoje pierwsze kroki powinno się skierować w stronę lokalnego szrotu czy skupu części używanych lub też przeglądnąć oferty na giełdach internetowych. Pamiętać jednak trzeba, aby do poszukiwań zamiennika dla naszej turbiny zabrać ze sobą osobę, która ma jakiekolwiek pojęcie o tym temacie.

turbosprezarkaDziś przecież wiele nie trzeba żeby zostać, mówiąc kolokwialnie, nabitym w butelkę. Taka opcja będzie stosunkowo tania i zamknie się w kwocie poniżej tysiąca złotych, jednak niesie za sobą ryzyko, iż używana turbina szybko odmówi posłuszeństwa. Drugim pomysłem powinno być rozglądnięcie się za uznanym warsztatem samochodowym, którego specjalnością jest regeneracja turbin. Tutaj jednakże powinno się unikać mechaników oferujących niewiarygodnie niskie ceny. W większości wypadków bowiem zamontowane zostaną elementy zamienne zbudowane z materiałów niskiej jakości i słabej wytrzymałości. Ostatnie i jednocześnie najdroższe rozwiązanie oddanie auta do warsztatu oferującego wymianę zepsutych turbin na turbiny nowe, pochodzące od oryginalnego producenta. Taka operacja może kosztować nawet 3 tysiące złotych, jednak zapewni nam spokojną głowę na dobrych kilka lat.

Ostateczny wybór powinien zostać dobrze przemyślany, jednak w każdym wypadku nie można zapominać o tym, aby eksploatować odnowiony silnik w odpowiedni sposób.