Humanitarne metody zatrzymywania kretów

Kiedy ma się małe dzieci to wielu rzeczy nie można robić albo przynajmniej ich unikać. Staram się nie używać wulgaryzmów przy mojej córce, nie oglądać strasznych filmów, żeby nie miała potem koszmarów, nie kłócić się przy niej z mężem. Ale nigdy nie przypuszczałam, że posiadanie dzieci będzie miało wpływ na mój ogród.

Konieczny wybór to siatka na krety do ogrodu

Kret w ogrodzieTak, na ogród. W moim ogrodzie zalęgły się krety. Co kawałek widać było kopce jakie zrobiły. Zbierałam regularnie wywaloną przez krety ziemię do wiaderka i wyrzucałam, ale one cały czas się pojawiały. Wybór był oczywisty i dobra siatka na krety okazała się niezbędna. Czytałam, ze hałas je płoszy, więc używałam często kosiarki, aeratora, bawiłam się z córką na dworze i pozwalałam psu się wybiegać, ale to dawało skutek tylko na chwilę. Byłam już gotowa kupić jakiś środek chemiczny na krety, ale córka powiedziała, że nie można krzywdzić krecików, bo to takie sympatyczne zwierze. Naoglądała się bajek o kreciku i uważa, że nie można go przepędzić, a tym bardziej go zabić. Nie miałam wyjścia, musiałam znaleźć jakiś humanitarny sposób na krety. Przeczytałam, że siatka przeciw kretom jest bardzo skuteczna. Problem w tym, że montuje się ją przy budowie domu, bo trzeba ją zainstalować pod ziemią, zasypać, a potem zakładać trawnik, a ja miałam już cały ogród. Jednak trawnik i tak był cały rozryty przez kopce kreta, więc nie miałam nic do stracenia. Okazało się, że siatka na krety poskutkowała i krety poszły gdzie indziej. Zasiałam od nowa trawnik i do tej pory ani jednego kopca.

Siatka do pakowania darni się przydała przy zdzieraniu starego trawnika, a teraz położyłam trawę z rolki, żeby nie chodzić po gołej ziemi. To bardzo trafna inwestycja, bo wszystko jest gotowe i na już. Teraz tylko siatka cieniująca by się przydała do zakrycia roślin i mój ogród będzie w stu procentach gotowy, a żadne krety nie będą mi przeszkadzać w odpoczynku.