Kopalnia źródeł wiedzy czy popkulturowa papka? Współczesna kondycja internetu

Socjologowie i politolodzy przewidują, że XXI wiek w przyszłości okrzyknięty zostanie „erą informacji”. Nie da się ukryć, że rozwój globalnej sieci internetowej zrewolucjonizował kanały i same sposoby komunikacji. Dziś praktycznie każdy, kto może skorzystać z podłączonego do sieci komputera, może mieć dostęp do niezliczonych wręcz źródeł z rozmaitych dziedzin wiedzy. Szybciej też zyskuje się dostęp do wiadomości najnowszych. Dziennikarskie informacje i newsy, w erze internetu, obiegają świat z szybkością kilkunastu minut.

reklamaPo pierwszych latach zachwytu nad możliwościami nowych technologii nastał jednak czas na refleksję i rzetelną ocenę zastanego stanu rzeczy. Specyfika internetu to, że w sieci publikować może praktycznie każdy, sprawiła, że nastąpił prawdziwy przesyt informacyjny. Wydawcy muszą konkurować i zabiegać o wirtualnego czytelnika, bo sieć oferuje mu bardzo atrakcyjne spektrum aktywności.

Z tego powodu zmieniły się same publikacje tematyczne. Współczesne teksty muszą być krótkie, przykuwające uwagę, lekkie i atrakcyjne. Przeciętny internauta niechętnie czyta treści zajmujące więcej niż jedną długość ekranu, dlatego na większości portali newsy dzieli się, tworząc tzw. slajdy. Nie da się nie zauważyć, że sukcesywnie „spada” merytoryczny poziom zamieszczanych w internecie tekstów. Artykuły tematyczne promowane przez uznanych wydawców przestały być rzetelnym źródłem wiedzy, a stały się chwilową, bezrefleksyjną rozrywką. Lepiej sprzedają się treści błahe, te więc przetwarza się najczęściej i najchętniej. Mimo że początkowo miał być ich zaprzeczeniem, internet stał się więc głównym filarem masowych mediów — dających życie skomplikowanemu uniwersum tematów pozornie ważkich, ale popkulturowo atrakcyjnych.

Źródło: http://www.firmokracja.pl